Znaczenie domeny w innych językach i w slangu
Czy sprawdzasz znaczenie domen?
Hmm, ciekawa kwestia, nieprawdaż? Wiele osób o tym zapomina i… kiedyś następuje przebudzenie, które bywa nieprzyjemne. Dodam od razu, że znaczenie domeny w innym języku czy w slangu może być zarówno pozytywne, jak i negatywne dla odbioru domeny. Spójrz na takie 2 domeny:
- www.reloj.pl. Reloj to zegarek po hiszpańsku. Mój przyjaciel ma na tej domenie sklep z zegarkami. Oczywiście w Polsce – nie w Hiszpanii
Czy to udana domena dla sklepu z zegarkami? Bardzo dobra. Poza oczywistymi zaletami (np. długość, fajne brzmienie), ma jeszcze jedną: nadaje się na markę. Takie domeny dobrze zapamiętujemy.
- www.celeber.pl. Celeber po łacinie oznacza sławny. Zresztą to słowo funkcjonuje w naszym języku (celebryta, celebryci). Szczerze przyznam, że to jedna z najlepszych domen (moim zdaniem), jakie opracowałem: praktycznie nie posiada wad. Może mieć nieskończenie wiele zastosowań – jest niezwykle uniwersalna. I mam już na nią pomysł
Domeny źle brzmiące
A teraz 2 przykłady domen z drugiego bieguna:
- www.stink.pl. Jeszcze wolna – bierz, jeśli chcesz. Tylko czy znasz znaczenie słowa stink w języku angielskim? Coś źle mi to pachnie.
- www.vomit.pl. Hmm, ktoś zarejestrował tę domenę. Ciekawe o czym będzie serwis
Znaczenie domeny w slangu
Jeśli chodzi o slang, to należy mówić o znaczeniu domeny w "polskim slangu" oraz w "zagranicznym slangu" (jeśli można użyć takich pojęć).
Jeśli chodzi o obcojęzyczny slang, to możemy być zupełnie nieświadomi popełnionego błędu. Co zatem zrobić? Jeśli masz w perspektywie wejście np. na rynek skandynawski ze swoją marką i produktami, sprawdź znaczenie swojej planowanej nazwy w językach skandynawskich i w ichniejszym slangu. Najlepiej znać kogoś stamtąd i polegać na jego opinii. W innym przypadku możesz zadzwonić do kogoś, choćby do ambasady
Możesz również pogrzebać w Sieci.
W przypadku domen zawierających słowa będące naszym rodzimym slangiem mogą trafić się zarówno udane, jak i chybione pomysły. Dla przykładu:
- www.kasiora.pl. Dla banku byłby to wręcz samobójczy pomysł. Ale np. dla bloga z jajem, gdzie byłyby filmiki związane z pomysłami na zarabianie kasy – czemu nie.
- www.twojastara.pl. Dla serwisu randkowego skierowanego do osób w jesieni życia to… przegięcie. Ale np. dla serwisu, gdzie można by się wymieniać używanymi komórkami – jak znalazł.
- www.kaflara.pl. Ta domena w sumie chyba do niczego się nie nadaje. Ani dla firmy oferującej usługi flizowania, ani dla serwisu młodzieżowego.
Zatem uważaj na slang i sprawdzaj znaczenie opracowywanej nazwy w innych językach. Lub po prostu postaw na obcy język (reloj, celeber) – może Ci się to opłacić.